jak śpiewać psalm responsoryjny?

Jak wykonywać psalm responsoryjny?

W Konstytucji o Liturgii Świętej stworzonej podczas Soboru Watykańskiego II odnajdziemy zachętę, by pobudzać wiernych do wykonywania psalmów, aby wzmóc ich czynne uczestnictwo w Mszy Świętej. Psalm responsoryjny, któremu przywrócono należne miejsce w odnowionej liturgii ma wyjątkowe znaczenie i spełnia kilka określonych zadań.

Już w starożytności na Bliskim Wschodzie praktykowano śpiewanie psalmów pomiędzy czytaniami biblijnymi, a pierwsze wspólnoty chrześcijańskie wzorowały się na nabożeństwie w dniu szabatu, gdy pomiędzy czytaniami z Tory śpiewano psalmy. Ich tekst jest zawsze dopasowany do treści czytań, by pogłębić zrozumienie Pisma Świętego i to jest jego podstawowa funkcja – aktualizacja czytań mszalnych w aspekcie kerygmatyczno-dialogowym oraz medytacyjnym. A cóż to znaczy?

Aspekt kerygmatyczny psalmu

Psalm jest poetycką formą słowa Bożego, inną niż czytania pisane prozą. Dlatego umożliwia on poznanie przez słuchacza słowa w nowej formie i rzeczywistości. Odkrywa myśl przewodnią czytań i jest swoistą odpowiedzią na głoszone słowo dając nam obietnicę, nadzieję, upominając nas lub też pocieszając. Psalm spaja oba czytania.

Aspekt dialogowy psalmu

Wierni zgodnie odpowiadają psalmiście na głoszone orędzie zbawienia. Ta odpowiedź wiary łączy ich we Wspólnotę ludu Bożego tworząc jedność ducha. Pozwala im spotkać się z Bogiem i nawiązać z nim osobisty dialog. A od kiedy psalm może być wykonywany w języku narodowym, pozwala on na jeszcze głębsze wejście w liturgię poprzez wspólny śpiew.

>> Zobacz też: Śpiewać dla siebie, ludzi czy Boga?

Aspekt medytacyjny psalmu

Psalm sprzyja medytacji nad słowem Bożym. Wierni, którzy są w odpowiedniej pozycji (siedzącej) są zasłuchani w rytmiczną melodię psalmu włączając się w powtarzający się refren. Poprzez zawarte w nim  paralelizmy nie tylko niesie z sobą rytm werbalny, ale również rytm idei, a tak a forma szczególnie mocno oddziałuje na słuchających. Treść psalmu zawsze sugeruje, by zastanowić się nad naszą relacją z Bogiem i naszym udziale w dziele zbawienia.

Jak poprawnie wykonać psalm responsoryjny?

„Wypada, aby psalm responsoryjny był śpiewany.”

– Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego

Wieloletnia tradycja przyzwyczaiła nas do tego, że psalm jest zwykle śpiewany i takie też są zalecenia w licznych dokumentach Kościoła. Jednakże nie zawsze musi być wykonywany w ten sam sposób.

Psalm może przyjąć formę psalmodii responsorialnej, czyli tradycyjnej formy A capite, którą wszyscy znamy, kiedy to psalmista śpiewa wersety psalmu, a lud odpowiada refrenem. I w tym właśnie miejscu pokazuje się dialogowość śpiewów międzylekcyjnych. Ważnym jest, dla zachowania tej komunikacji, by psalmista nie powtarzał refrenu wraz z ludem po każdej zwrotce.

Psalm może też być wykonywany w sposób ciągły, gdzie nie śpiewa się refrenu. Dzięki temu może zostać odśpiewany przez samego kantora lub przez całe zgromadzenie wiernych. Taka forma była popularna od początku historii psalmów, a obecnie raczej spotykana jest podczas Jutrzni czy Nieszporów niż podczas liturgii Mszy Świętej.

Psalmista, czyli wykonawca psalmu

Zdecydowanie preferuję na wykonawcę psalmów mówić psalmista. Dogłębną analizę, dlaczego nie psałterzysta ani kantor psalmu zainteresowani odnajdą w opracowaniu ks. Andrzeja Filabera Kantor psalmu, psałterzysta, psalmista.

Psalm responsoryjny powinien być śpiewany w całości, nie ma tutaj wskazań czy powinien to być mężczyzna czy kobieta, ale ważne by była to jedna osoba. Wynika to z istoty psalmu, którą jest proklamacja Słowa Bożego. Psalmista staje się więc w pewien sposób heroldem występującym w imieniu wspólnoty zgromadzonej w Kościele. Niedopuszczalne zaś jest wykonywanie psalmu przez dwie osoby, scholę czy chór. Wierni powinni skupić się na słowach psalmu, a nie na zachwycającej wielogłosowej harmonii.

Aby wszystkie wymieniane wcześniej funkcje psalmu były wyeksponowane, psalmista powinien zaśpiewać psalm responsoryjny wyraźnie, ze zrozumieniem, pobożnie i estetycznie. Co oznacza, że niezbędne jest wcześniejsze przygotowanie psalmisty zarówno pod względem muzycznym, jak i liturgicznym.

Trochę o tym, jak ja śpiewam psalm responsoryjny. Powoli wychodzę na ambonę, przybieram prawidłową postawę (delikatny rozkrok, wyprostowanie, aktywność i swoboda), biorę spokojny oddech i myślę sobie – nie za szybko. Kolejny wdech i śpiewam. Zawsze staram się delikatnie akcentować melodię dopasowując jej dramaturgię, wzniosłość lub zawartą w niej radość/smutek do spoczywającego przede mną tekstu. Dość dobrze znam teksty psalmów i rzadko się zdarza, by jakiś mnie zaskoczył (zresztą szybkie czytanie się tu przydaje), dlatego jak najwięcej staram się podnosić głowę znad tekstu i kieruję słowa wprost do ludzi patrząc na nich. Refren wykorzystuję, by uspokoić oddech, przełknąć ślinę i przeczytać pierwszy werset kolejnej zwrotki. Z ambony schodzę dopiero, gdy przebrzmią ostatnie słowa ostatniego refrenu.

W jakim miejscu można śpiewać psalm?

Najlepszym miejscem do wykonywania psalmu jest ambona. Kropka.

Wystarczyłoby pewnie to jedno zdanie wynikające z dokumentów Kościoła, ale jeszcze napiszę coś od siebie. Zapewne w wielu parafiach często zdarza się sytuacja, gdy organista wykonuje psalm grając na organach z tyłu kościoła. Posoborowe dokumenty wskazują, że należy oddzielać różne funkcje kościelne i psalm powinien wykonywać sługa słowa, w tym przypadku wybrany psalmista.

Na jaką melodię śpiewać psalm responsoryjny?

Są różnorodne źródła pochodzenia melodii psalmów. Do najważniejszych należą: chorał gregoriański, polskie pieśni kościelne, własne kompozycje oraz melodie obcego pochodzenia. W samym tylko języku polskim odnajdziemy ponad 300 różnych melodii psalmów – a ile z nich Wy znacie? 😉

Tak wielki wybór melodii nie przekłada się absolutnie na różnorodność wykonań w kościołach. Najczęściej jest to kilka melodii w okresie zwykłym, dwie w Wielkim Poście, refren psalmu na melodię Gdy śliczna Panna w okresie Bożego Narodzenia oraz Zwycięzca śmierci  w okresie wielkanocnym. Temat kontrafaktur (przerabiania jednej pieśni w drugą, najczęściej poprzez zmianę tekstu) pozostawię na osobny wpis.

Myślę, że warto urozmaicać psalm, szukać nowych melodii lub odgrzebywać te powoli zapominane. Psalm jest jedyną w swoim rodzaju formą muzyczną obecną w liturgii i trzeba podkreślać przez to zróżnicowanie melodyczne jego odrębność i wyjątkowość.

Mam nadzieję, że ten tekst stał się choć odrobinę pomocny zarówno doświadczonym psalmistom, jak i tym, którzy dopiero rozpoczynają swoją drogę sługi słowa. Nie zapominajmy, że psalm powinien być wyjątkową pieśnią, ale równocześnie musi mieścić się ramach przepisów liturgicznych.

Śpiewasz psalmy? Napisz w komentarzu jakie są Twoje doświadczenia.